Oliwa sprawiedliwa

Tekst o przedmiocie „klimatycznej” użyteczności. Używanie go albo nieużywanie go nie zmieni nic w wyglądzie postaci, to jest coś co robi się głównie dla siebie.

Tekst o przedmiocie „klimatycznej” użyteczności. Używanie go albo nieużywanie go nie zmieni nic w wyglądzie postaci, to jest coś co robi się głównie dla siebie.

Nie będzie o charakterze, odgrywaniu i tak dalej, będzie o ciuchach. No dobrze, może odrobinę o charakterze. Odrobinę.

Łatwo i przyjemnie jest rzucać kamieniami. Więc będę rzucał kamieniami. Kilkanaście już lat obserwuję pewne strojowe (i zwyczajowe) potworności które pokutują na larpach. Sam też kilka, a jakże!, zaliczyłem. Wydają się być one dziedziczne. Weterani powoli pozbywają się takich nawyków,…

Tekst przeznaczony jest dla larpowców. Mówię tu rzeczy które rekoludki wiedzą od dawien dawna, więc nie ma sensu aby je czytali. Stoję w lesie poprawiając pas bukłaka na ramieniu. Zostało w nim mało wody, co odrobinę mnie martwi. Jest 30…

Deklaracja 1: Nie mam cierpliwości do tej głupiej mody zaznaczania przy każdym zdaniu że to tylko moja nic nie warta opinia. Recenzja jest (co oczywiste) całkowicie subiektywna i przedstawia moje własne odczucia. Tam gdzie opieram się na słowach innych zaznaczam to…

Recenzja pisana przed przeczytaniem całości musi być w pewnym stopniu kaleka. W chwili jej pisania jestem świeżo po przeczytaniu trzech dostępnych na rynku tomów. Czwarty ma wyjść na jesieni. Słyszałem że planowane są tylko cztery, choć nie mam pojęcia jak…

(pierwotnie opublikowane w marcu 2006) W ostatnich latach za pewnik przyjmowałem, że Europa kończy swoją egzystencję. Zafundowaliśmy sobie podwójny strzał w skroń. Pierwszym strzałem była pigułka antykoncepcyjna. Drugim strzałem byli psychologowie, którzy stwierdzili, że nie ma nic lepszego na świecie,…

(pierwotnie opublikowane w lutym 2006) Zdarzyło się niedawno, że pewien człowiek na małym prywatnym forum pyskusyjnym poprosił o opinie na temat jego opowiadania. Opowiadanie było do bólu przeciętne, osadzone w spranym generycznym świecie fantasy ze standardowym zestawem ras, okraszone masą…

(pierwotnie opublikowane w grudniu 2005) Tekst ten piszę na pokładzie samolotu lecącego do Polski, wystukując go na laptopie. W kieszeni mam komórkę z kolorowym wyświetlaczem, kamerą, polifonią, sronią. W plecaku aparat cyfrowy zdolny do robienia trzech zdjęć na sekundę, lub…

(pierwotnie opublikowane w listopadzie 2005) Dotąd było tak, że każdy mój felieton kogoś tam obrażał. Żeby zadośćuczynić tradycji, zacznę od „Twój stary” i obrażę po równo wszystkich. A teraz do roboty.