• Konstrukcja rekonstrukcji, czyli wytłumaczenie „rycerzy” dla larpowców.

    Data: 30 marca 2014
    Kategorie: LARP, LARP: Publicystyka
    Odsłony: 5541
     Like

    Dawno, dawno temu, w dzikim Mirowie

    Nie pamiętam, kto wpadł na pomysł okładania się kijami. Może ja. Może nie. Pamiętam jak siedziałem z kawałkiem znalezionego w lesie kijacha i za pomocą bagnetu strugałem z niego coś na kształt katany. Nazwałem to „Glamdring” a na swoje usprawiedliwienie mam po pierwsze to, że to była ironia (byłem ironiczny zanim to było cool) a po drugie to że miałem 17 lat.

    17 lat to jest straszliwy wiek w życiu samca. Wyrasta się z niego w okolicach 25 roku życia. A czasem nigdy.

    Jest godzina później a my, z naszymi drewnianymi kijami, okładamy się na zamku w Mirowie. Robimy to też następnego dnia. Jeden losowy chłopak traci jedynkę. Ösöm.

    W ponurym zimnym sklepie erpegowym pod mostem kolejowym zakładamy Chorągiew Ziemi Górnośląskiej. I oto jestem odtwórcą historycznym.

    Sporo ludzi zaczynało w ten albo podobny sposób. Sporo podeszło do grupki dziwaków okładających się w jakimś parku mieczami. Sporo trafiło przez kolegów.

    (więcej…)

    Czytaj Całość