• Nieśmiertelny cykl autonomiczny.

    Data: 5 marca 2012
    Kategorie: Fantastyka, Fantastyka: Publicystyka
    Odsłony: 558
     Like

    (pierwotnie opublikowane w marcu 2006)

    W ostatnich latach za pewnik przyjmowałem, że Europa kończy swoją egzystencję. Zafundowaliśmy sobie podwójny strzał w skroń. Pierwszym strzałem była pigułka antykoncepcyjna. Drugim strzałem byli psychologowie, którzy stwierdzili, że nie ma nic lepszego na świecie, niż model rodziny 2+1, w którym to modelu oboje rodzice mogą poświęcić wszystkie swoje rezerwy (czasu, pieniędzy, cierpliwości, miłości) jednemu dziecku i w ten sposób stworzyć cudowną, anielską wręcz istotę ludzką. Połączyło się to z modelem wychowania bezstresowego i dało światu generację potworów, ale nie to jest istotne. Istotne jest to, że przyjmując entuzjastycznie ów model świat zachodni zapomniał zupełnie o istnieniu matematyki. W czasach krzyczenia o eksplozji ludnościowej i nadchodzącym głodzie nie było to może tak istotne, ale teraz… 2+1, model obowiązujący generalnie w naszej kulturze to, mili moi, ciąg zbieżny do zera. (więcej…)

    Czytaj Całość
  • To było (nie) do przewidzenia.

    Data: 5 marca 2012
    Kategorie: Fantastyka, Fantastyka: Publicystyka
    Odsłony: 521
     Like

    (pierwotnie opublikowane w grudniu 2005)

    Tekst ten piszę na pokładzie samolotu lecącego do Polski, wystukując go na laptopie. W kieszeni mam komórkę z kolorowym wyświetlaczem, kamerą, polifonią, sronią. W plecaku aparat cyfrowy zdolny do robienia trzech zdjęć na sekundę, lub nagrywania filmów. Tymczasem dobrze pamiętam szkołę podstawową, marzenia o kamerze z dwiema szpulami filmu, olbrzymim kawale cholery. Marzenia o ZX Spectrum, ośmiobitowym komputerku, którego można było używać do pięciu godzin, bo później zasilacz się topił. Pamiętam mojego Zenita 122, analogową lustrzankę w której cała elektronika to był światłomierz z diodą za dużo/dobrze/za mało. No i loty jako niemal misterium, w żadnym razie coś tak banalnego i użytkowego jak dzisiejsze tanie linie. Minęło z 15 lat i świat tak się zmienił? telefon w mojej kieszeni jest obliczeniowo ekwiwalentem superkomputera z zamierzchłych czasów, a mojego niegdyś wymarzonego ZX Spectrum bije na głowę. Za 10 funtów mogę kupić odtwarzacz MP3 na karty SD i Compact Flash, który będzie w stanie odtwarzać kilkanaście godzin muzyki o jakości CD, samemu będąc wielkości karty kredytowej. Na horyzoncie mamy już podłączanie komputera do mózgu – w rzeczy samej to się już robiło, choć na ograniczoną skalę. Jeśli za 15-20 lat dalej będę chciał być informatykiem, będę musiał mieć złącze neurocyfrowe.
    (więcej…)

    Czytaj Całość