• O Wysiku i Immersji Słów Kilkakroć.

    Data: 15 sierpnia 2015
    Kategorie: LARP, LARP: Publicystyka
    Odsłony: 910
     1

    Abstrakt: 
    Nie, Wysik (WYSIWYG) nie nakazuje grać w larpie samym sobą, nie ogranicza też przesadnie wyboru ról, a jego znaczenie poza walką wręcz jest niewielkie.

     

    (więcej…)

    Czytaj Całość
  • LARP Geas 2012, recenzja

    Data: 2 października 2012
    Kategorie: LARP, LARP: Recenzje
    Odsłony: 1260
     Like

    Deklaracja 1:

    Nie mam cierpliwości do tej głupiej mody zaznaczania przy każdym zdaniu że to tylko moja nic nie warta opinia. Recenzja jest (co oczywiste) całkowicie subiektywna i przedstawia moje własne odczucia. Tam gdzie opieram się na słowach innych zaznaczam to wyraźnie. Jeśli ktoś bardzo chce niech zrobi sobie ctrl+h i zamieni wszystkie znaki przestankowe na „IMHO”.

    Deklaracja 2:

    Pisane w dużej mierze dla znajomych. Niektóre odniesienia mogą być trochę hermetyczne.

    Deklaracja 3:

    Gram w larpy od mniej więcej 17 lat. Zrobiłem dwa larpy, pierwszy dość udany, drugi raczej poniżej przeciętnej, żaden z nich nawet nie zbliżający się do skali komplikacji i rozmachu Geasu. Niemniej coś tam o robieniu gier wiem. Powstanie w Polsce dobrych technicznie weekendowych larpów nie będących grą terenową ani larpem wciśniętym w salę szkolną na konwencie RPG zastało mnie za granicą i nie bardzo jak mam w nich uczestniczyć. Główne porównania które mam to dawne biesiady dzikopolowe, oraz Gladiony i Flambergi na które jeżdżę dość regularnie. Flambergi to gry na 200 osób, tygodniowe konwenty. Nie to samo zwierzę co Geas.

     

    Wstęp.

    Geas to larp po swojej pierwszej edycji obrosły legendą. Ludzie którzy na nim byli mówili o nim jako o najlepszym larpie w swoim życiu, o czymś czego nie da się opisać. Zdjęcia z niego były fantastyczne. Oparty jest o nowatorską w Polsce mechanikę, która w założeniach pozwala oderwać się od gamizmu („przechodzenia” gry) i skupić na odgrywaniu i przeżyciach. Odbywa się nie w sali szkolnej albo kawałku niczym nie wyróżniającego się lasu, ale w autentycznym zamku, w jego salach i na dziedzińcu. Organizatorzy zrobili co mogli aby wszystko było 1:1, aby jak najmniej trzeba sobie było wyobrażać i aby jak najwięcej rzeczy po prostu tam było. To wszystko razem zbudowało legendę Geasu jako najlepszego larpa w Polsce, czegoś w rodzaju Graala. Czy ta legenda jest uzasadniona? Nie wiem jak w przypadku pierwszego Geasu, nie mogę oceniać czegoś na czym nie byłem. W przypadku drugiego – raczej nie. To jest świetny larp, naprawdę. Imponujący technicznie, dobrze przemyślany, ze spójną ideą, pomimo potknięć sprawnie zorganizowany. Cieszę się że na nim byłem. Ale uczestniczyłem w lepszych grach.

     

    (więcej…)

    Czytaj Całość