• Nieśmiertelny cykl autonomiczny.

    Data: 5 marca 2012
    Kategorie: Fantastyka, Fantastyka: Publicystyka
    Odsłony: 521
     Like

    (pierwotnie opublikowane w marcu 2006)

    W ostatnich latach za pewnik przyjmowałem, że Europa kończy swoją egzystencję. Zafundowaliśmy sobie podwójny strzał w skroń. Pierwszym strzałem była pigułka antykoncepcyjna. Drugim strzałem byli psychologowie, którzy stwierdzili, że nie ma nic lepszego na świecie, niż model rodziny 2+1, w którym to modelu oboje rodzice mogą poświęcić wszystkie swoje rezerwy (czasu, pieniędzy, cierpliwości, miłości) jednemu dziecku i w ten sposób stworzyć cudowną, anielską wręcz istotę ludzką. Połączyło się to z modelem wychowania bezstresowego i dało światu generację potworów, ale nie to jest istotne. Istotne jest to, że przyjmując entuzjastycznie ów model świat zachodni zapomniał zupełnie o istnieniu matematyki. W czasach krzyczenia o eksplozji ludnościowej i nadchodzącym głodzie nie było to może tak istotne, ale teraz… 2+1, model obowiązujący generalnie w naszej kulturze to, mili moi, ciąg zbieżny do zera. (więcej…)

    Czytaj Całość
  • Hard fantasy?

    Data: 5 marca 2012
    Kategorie: Fantastyka, Fantastyka: Publicystyka
    Odsłony: 509
     Like

    (pierwotnie opublikowane w lutym 2006)

    Zdarzyło się niedawno, że pewien człowiek na małym prywatnym forum pyskusyjnym poprosił o opinie na temat jego opowiadania. Opowiadanie było do bólu przeciętne, osadzone w spranym generycznym świecie fantasy ze standardowym zestawem ras, okraszone masą wysilonych cytatów ze współczesnych filmów. Właśnie ten świat był jednym z moich zarzutów – napisałem, że nie wykorzystał możliwości konwencji, że nie ruszył nawet konstrukcji świata. Odpowiedzią było, żebym się nie martwił, bo w następnej części będą: „miecze, magia, wiedźmy, paladyni, krasnoludy, wyłkokłaki, starożytne ruiny i zapadłe wiochy”. Jednego Iwana z żelazkiem do paznokci i jednego z wiertarką do kolan poproszę.

    (więcej…)

    Czytaj Całość
  • To było (nie) do przewidzenia.

    Data: 5 marca 2012
    Kategorie: Fantastyka, Fantastyka: Publicystyka
    Odsłony: 493
     Like

    (pierwotnie opublikowane w grudniu 2005)

    Tekst ten piszę na pokładzie samolotu lecącego do Polski, wystukując go na laptopie. W kieszeni mam komórkę z kolorowym wyświetlaczem, kamerą, polifonią, sronią. W plecaku aparat cyfrowy zdolny do robienia trzech zdjęć na sekundę, lub nagrywania filmów. Tymczasem dobrze pamiętam szkołę podstawową, marzenia o kamerze z dwiema szpulami filmu, olbrzymim kawale cholery. Marzenia o ZX Spectrum, ośmiobitowym komputerku, którego można było używać do pięciu godzin, bo później zasilacz się topił. Pamiętam mojego Zenita 122, analogową lustrzankę w której cała elektronika to był światłomierz z diodą za dużo/dobrze/za mało. No i loty jako niemal misterium, w żadnym razie coś tak banalnego i użytkowego jak dzisiejsze tanie linie. Minęło z 15 lat i świat tak się zmienił? telefon w mojej kieszeni jest obliczeniowo ekwiwalentem superkomputera z zamierzchłych czasów, a mojego niegdyś wymarzonego ZX Spectrum bije na głowę. Za 10 funtów mogę kupić odtwarzacz MP3 na karty SD i Compact Flash, który będzie w stanie odtwarzać kilkanaście godzin muzyki o jakości CD, samemu będąc wielkości karty kredytowej. Na horyzoncie mamy już podłączanie komputera do mózgu – w rzeczy samej to się już robiło, choć na ograniczoną skalę. Jeśli za 15-20 lat dalej będę chciał być informatykiem, będę musiał mieć złącze neurocyfrowe.
    (więcej…)

    Czytaj Całość
  • O recenzjach to i owo, czyli nawet nienapita Flinta raz do roku wypala

    Data: 1 marca 2012
    Kategorie: Fantastyka, Fantastyka: Publicystyka
    Odsłony: 370
     Like

    Tekst pierwotnie opublikowany w styczniu 2007.

    Przyszły takie czasy, że muszę się pożegnać z recenzowaniem polskiej fantastyki. Robię to z żalem, ale – tak trzeba. W tak małym środowisku jedynie nieliczni mogą sobie pozwolić na godzenie działalności recenzenckiej z jakąkolwiek inną związaną bliżej z literaturą, a ja – niestety – do tych nielicznych nie należę. Nawet w normalnych warunkach recenzowanie rodzimej produkcji fantastycznej przypomina stepowanie po polu minowym z powodu bezustannych posądzeń, a nawet oskarżeń, o kumoterstwo, czy też wręcz przeciwnie (w myśl zasady: pochwalił, bo kumpel, sflekował, bo się nie lubią), zarówno na szczeblu indywidualnym, jak i całych wydawnictw. I nie przeczę, że takie praktyki mają miejsce, ba, dzieją się nawet ciekawsze rzeczy, o których nieco niżej. Chodzi mi tylko o to, że nie jest to zjawisko tak powszechne, jak można by sądzić po ilości pomówień. Tym niemniej gdybym recenzował książki istniejąc jednocześnie na rynku wydawniczym po drugiej stronie barykady, i to jednoznacznie związany z pewnym wydawcą i pewną grupą pisarzy, moja subiektywna obiektywność stanęłaby pod dużym znakiem zapytania, dając pole do popisu różnym takim, co lubią wrzeszczeć. A ja strasznie krzyków nie lubię.

    (więcej…)

    Czytaj Całość
  • Polityka i topos w fantastyce, czyli osmoza bredni.

    Data: 1 marca 2012
    Kategorie: Fantastyka, Fantastyka: Publicystyka
    Odsłony: 404
     Like

    (pierwotnie opublikowane w listopadzie 2005)

    Dotąd było tak, że każdy mój felieton kogoś tam obrażał. Żeby zadośćuczynić tradycji, zacznę od „Twój stary” i obrażę po równo wszystkich. A teraz do roboty.
    (więcej…)

    Czytaj Całość
  • Popłuczyny po Dziadziu Mochockim, czyli badziewne o efektach specjalnych ględzenie

    Data: 1 marca 2012
    Kategorie: Fantastyka, Fantastyka: Publicystyka
    Odsłony: 419
     Like

    Dużo mówiono w miejscach najróżniejszych o efektach specjalnych, o ciągłym postępie techniki komputerowej, coraz to nowych cudach, które z pomocą komputera da się osiągać w filmach i o tym jak to komputer wyprze aktorów. Czyli wiadomo już o czym będzie felieton, prawda? Dziadzio Mochocki pisał o żenującym spektaklu efektów specjalnych w Gwiezdnych Wojnach III – Powrót Anakina do Kina, który to spektakl wymagał nadmiernego zawieszenia niewiary w zawieszenie niewiary. Pan Lucas z kolei dłuższy czas temu powiedział był, że pierwsze trzy części zrobił nie dla, broń Boże!, obrzydliwych pieniędzy, ale dlatego, że technologia efektów specjalnych w końcu zrobienie owych części umożliwiła. Co dowodzi przy okazji tego, że i Amerykanie są podejrzliwi wobec pieniędzy i sukcesu.

    (więcej…)

    Czytaj Całość
  • Do moich przyjaciół, gyrosów.

    Data: 1 marca 2012
    Kategorie: Fantastyka, Fantastyka: Publicystyka
    Odsłony: 461
     Like

    Z potteromanią zetknąłem się podobnie jak większość Polaków – przeczytałem cośtam w prasie. Wzruszyłem ramionami – kolejna rozdmuchana rzecz. Miałem nieszczęście zetknąć się
    z intensywnie reklamowanym Carrolem i miałem jeszcze po tym kaca – facet, który jedno zdanie potrafi rozciągnąć na trzy strony, naprawdę niesamowite. Potem o Potterze było
    coraz głośniej, niektórzy moi znajomi przeczytali go i podzielili się wrażeniami, a jeszcze chwilę później w Internecie łeb podniosło Antystado.

    (więcej…)

    Czytaj Całość
  • Ale przecież to fantastyka!

    Data: 1 marca 2012
    Kategorie: Fantastyka, Fantastyka: Publicystyka
    Odsłony: 404
     1

    Kilkakrotnie w czasie mojej „kariery” na listach dyskusyjnych zastanawiałem się nad napisaniem FAQ. W sumie jedyne, co mnie powstrzymywało, to fakt, że FAQ czytają generalnie wyłącznie ludzie, którym są one niepotrzebne. Nie będę tutaj pisał takiego działo, zajmę się za to jedną rzeczą, która tkwi mi jak sól w oku – budowaniem spójnych światów.

    (więcej…)

    Czytaj Całość
  • Fantastyka to syf!

    Data: 1 marca 2012
    Kategorie: Fantastyka, Fantastyka: Publicystyka
    Odsłony: 426
     Like

    Tekst oryginalnie ukazał się w lipcu 2005 roku

    Fantaści, jako zwarte grupa ludzi, wierzących święcie, iż ich hobby czy idee fixe kogokolwiek obchodzi i – co więcej – że społeczeństwo jest nastawione do nich wrogo, mają
    tendencję do tworzenia oblężonych twierdz i reagowania histerycznie na każdą próbę analizy i w rzeczy samej na każdą opinię, pochodzącą z zewnątrz. Do tego z jakiejś
    niewytłumaczalnej przyczyny fantaści ubrdali sobie, że fantastyka przyciąga osoby o inteligencji wyższej, niż przyciągane – na przykład – przez romans. Wystarczy jednak
    zajrzeć na dowolne forum dyskusyjne, poświęcone fantastyce, aby zobaczyć jasno, że odsetek idiotów i „dyslektyków? jest taki sam, jak na wszelkich innych forach.

    (więcej…)

    Czytaj Całość